sobota, 6 kwietnia 2013

Fifty Six.



Kelsey’s POV

Mój żołądek wykręcił się boleśnie. To nie mogło się teraz dziać.
W momencie, kiedy Justin obok mnie zastygł w bezruchu wiedziałam, że coś jest nie tak. Ale nie spodziewałam się, że będzie to Luke.
Ze wszystkich dni, kiedy mógł tutaj przyjść, wybrał akurat dzisiejszy.
- Kelsey, kochanie, wszystko dobrze? – spytała moja mama ale mimo, że była bardzo blisko odnosiłam wrażenie, jakby jej głos dobiegał z bardzo daleka.
Przełknęłam głośno ślinę, obserwując Luka, który uśmiechnął się flirciarsko – lub z mojej perspektywy – obrzydliwie do osoby obok niego, która położyła mu dłoń na ramieniu, drugą wskazując zapewne ich miejsca.
Odwrócili się idąc do swojego stolika, kiedy niemiła przyjaciółka Luka położyła mu dłoń na klatce piersiowej wskazując na coś, a jego spojrzenie zaczęło przemieszczać się w moim kierunku.
Patrząc na rodziców, uszczypnęłam Justina w rękę żeby zwrócić jego uwagę.
- Kelsey, wszystko w porządku? – na jej twarzy pojawiło się zmartwienie.
- Oh.. uhm.. tak. Wszystko dobrze – potrząsając głową, upiłam łyka swojego picia.
- Trzęsiesz się, skarbie – powiedziała z troską, a ja zdałam sobie sprawę, że faktycznie tak było.
- Kelsey… - zaczął mój tata, patrząc na mnie spod uniesionych brwi. – Jesteś pewna, że wszystko jest w porządku?
Justin wpatrywał się we mnie tak intensywnie, że mógłby bez problemu wypalić mi w twarzy dziurę. Wiedziałam, że chciał coś powiedzieć ale gdyby to zrobił, byłoby już po jego przykrywce. Oblizałam usta i odkaszlnęłam.
- Tak tylko.. wydawało mi się, że widziałam robaka.. albo coś – machnęłam dłonią, próbując zmienić temat.
- Robaka? – spytał Dennis, po raz pierwszy odkąd się tu znaleźliśmy.
- Tak – syknęłam. – Robaka.
Kiedy zobaczyłam zdziwienie na jego twarzy, dopadło mnie poczucie winy.
- Przepraszam, nie chciałam na ciebie naskoczyć – westchnęłam i podniosłam się z miejsca. – Wybaczycie mi na moment?
- Gdzie idziesz? – spytał mój tata, zaskoczony tą całą sytuacją.
- Do łazienki
Moja mama machnęła dłonią pokazując mi, że mogę iść.
Uśmiechnęłam się do niej i w tym samym czasie pokazałam Justinowi wzrokiem, że jestem zaniepokojona i zdenerwowana. Wstając ze swojego miejsca poczekał, aż przejdę. Przyłożył dłoń do mojego policzka. Pochylając się, przycisnął do niego swoje usta.
- Wszystko będzie dobrze – mruknął.
- Wiem – szepnęłam, lekko się do niego uśmiechając po czym odsunęłam się, a Justin śledził mnie wzrokiem całą drogę do łazienki.
Ciągnąc za klamkę weszłam do środka, po czym podskoczyłam zaskoczona na dźwięk zamykanych drzwi.
Przeklinając swoje życie, spróbowałam się uspokoić. Podeszłam do zlewu, wpatrując się w swoje odbicie w lustrze.
Moja twarz pozbawiona była swoich naturalnych barw, a ja wyglądałam jakbym zobaczyła ducha. Moje policzki były zaczerwienione, a dłonie strasznie zaczęły mi się pocić.
Oblizałam usta i odkręciłam kurek, pozwalając zimnej wodzie płynąć po moich rękach. Gęsia skórka pojawiła się na mojej skórze, z powodu zimna. Przycisnęłam dłonie do policzków, próbując pozbyć się z nich tego gorąca. Zerwałam kawałek papieru, teraz dla odmiany się osuszając. Wzięłam głęboki oddech patrząc na odbicie w lustrze osoby, która nawet nie przypominała mnie.
 Kiedy moje życie stało się tak tragiczne?
Dlaczego Bóg mnie tak bardzo nienawidzi?
Chciałam tylko przeżyć jeden szczęśliwy wieczór, w którym mogłabym cieszyć się chwilą a nie o coś martwić. Wszystko zaczynało być dobrze, więc oczywiście coś musiało się zdarzyć.
Potrząsając głową spróbowałam pozbyć się łez, które desperacko próbowały się wydostać. Zdecydowałam, że najlepiej będzie wrócić do stolika. I tak wyglądałam już wystarczająco podejrzanie.
Otworzyłam drzwi, żeby wyjść z łazienki, kiedy poczułam parę rąk, z siłą przyciskających mnie do ściany. Z moich ust wydobył się wrzask, spowodowany nagłym bólem, a ktoś przycisnął do nich swoją dłoń. Zaalarmowana popatrzyłam w górę, gdzie zobaczyłam Luka.
Mój żołądek wywrócił się do góry nogami w strachu, ale tak jak poprzednim razem, próbowałam to ukryć. Kiedy wystarczająco się uspokoiłam, odsunął rękę.
- Puszczaj mnie – powiedziałam, próbując wyrwać się z jego uścisku.
- Nie mogę tego zrobić, skarbie – odpowiedział, powodując ciarki przechodzące moje ciało.
- Luke, tutaj są ludzie. Nie ujdzie ci to na sucho, jeśli nie zabierzesz ze mnie swoich ohydnych łap.
- Ou, wciąż zadziorna, tak jak ostatnim razem kiedy się widzieliśmy – uśmiechnął się. – Chyba nie chcesz powtórki z tego, co się wtedy stało? – nie odezwałam się ani słowem, a on twardo się we mnie wpatrywał.
Spróbowałam się wydostać, bardzo chcąc stąd uciec. Jeśli Justin by nas zobaczył, kolacja obróciła by się w najgorsze, co mogłoby się stać.
A w końcu zaczęło się nam układać.
- Sugeruję, żebyś przestała się ruszać, albo skręcę twoją małą, piękną szyjkę.
- Puszczaj mnie, albo przysięgam, że zacznę krzyczeć – ostrzegłam.
- Zrób to, a odstrzelę ci głowę – szepnął, wbijając palce w skórę moich ramion.
Zastygłam.
- Czego chcesz?
Zachichotał, przysuwając swoją głowę do mojego ucha.
- Ciebie.

Justin’s POV

Minęło koło dziesięć minut, odkąd Kelsey poszła do łazienki, a ja zaczynałem się martwić. Wiedziałem, że dziewczynom zawsze to tyle zajmuje, ale z Lukiem w pobliżu, mogłem myśleć tylko o najgorszym.
- Mam nadzieję, że wszystko z nią w porządku – Melissa mruknęła do swojego męża.
- Nie masz się o co martwić – nawet jeśli Paul wydawał się być spokojny, denerwował się tak samo jak jego żona.
- Justin, wiesz może co jej się stało? – Paul odwrócił się do mnie, a na jego twarzy malowała się jedynie troska o swoją córkę.
Potrząsnąłem głową i podniosłem się z miejsca.
- Nie, ale może pójdę to sprawdzić.
Uniósł brew, krzyżując ręce na klatce piersiowej.
- Chyba nie chcesz wejść do środka łazienki?
Zachichotałem.
- Nie, proszę pana. Zapukam tylko do drzwi od zewnątrz.
Kiwając głową odwrócił się, próbując przestać się martwić.
- Może to ja powinnam pójść i zobaczyć, czy wszystko w porządku? – Melissa wstała, a coś w środku od razu powiedziało mi, żeby jej na to nie pozwolić.
- Nie! – powiedziałem głośniej, niż zamierzałem.  – To znaczy.. chyba nie chcesz, żeby myślała, że jej nie ufasz? Ja mogę iść – wymuszając uśmiech odszedłem stamtąd, zanim zdążyli się odezwać.
Uśmiechając się do przechodzących osób, skręciłem w stronę łazienek. Przeszedłem obok pomieszczenia dla mężczyzn i nagle uderzył mnie nagły widok.
Luke trzymający Kelsey przyciśniętą do ściany.
Złość wystrzeliła w moich żyłach, a ja mocno zacisnąłem szczękę podchodząc do nich. Złapałem Luka za koszulkę i odciągnąłem go od niej.
- Co ty kurwa myślisz, że robisz?
Wściekłość pojawiła się w jego oczach, a jego ramiona zgarbiły się jak u zwierzęcia, gotowego na atak. Jeśli ten sukinsyn chciał walki, byłem na to gotowy. Pobiłbym tego kutasa i sprawiłbym, że błagałby o litość.
Łapiąc Kelsey za nadgarstek, pociągnąłem ją za siebie, żeby móc ją obronić tak, jak obiecałem.
- Możesz schować swoją dziewczynę, ale to nie powstrzyma mnie przed zabiciem ciebie i tej małej suki – zadrwił Luke, dokładnie wiedząc co powiedzieć, żeby mnie zdenerwować.
- Nazwij ją tak jeszcze raz, a cię zabiję – syknąłem.
- Ou, ale się boję – udał, że przebiegają go dreszcze i wywrócił oczami pokazując, że zupełnie go to nie obchodziło.
Dokładnie znałem jego sztuczki i nie mogłem pozwolić mu mnie podejść. Nie wtedy, kiedy między mną a Kelsey było tak dobrze.
- Jesteś cipą Delgado – powiedziałem, z odrazą wymalowaną na twarzy. – Tylko taki amator jak ty, spróbowałby rozwiązać problem w publicznym miejscu. Każda szanująca się osoba wiedziałaby, że walka powinna zostać rozegrana na zewnątrz, bez żadnych świadków.
- Nie, Bieber. Tutaj chodzi o technikę. Wiem, jak grać w tą grę lepiej, niż ci się wydaje – uśmiechnął się.
Parsknąłem śmiechem.
- Jesteś żałosny jeśli myślisz, że uda ci się wygrać. Już raz ci powiedziałem, że to ja zawsze wyjdę pierwszy i nic co powiesz tego nie zmieni.
- Tak, to dlatego wciąż tutaj jestem? – rozłożył ramiona i obrócił się wokół własnej osi.
- Jedynym powodem dla którego wciąż oddychasz jest to, że byłem w stanie uspokoić się, żeby bardziej nie skrzywdzić swojej dziewczyny. W przeciwieństwie do ciebie, Delgado, ja mam szacunek dla dziewczyn – czułem narastającą ochotę na zabicie go.
Kelsey wyczuła to i położyła dłoń na moim ramieniu, przyciskając usta do mojego ucha.
- Nie rób tego tutaj – szepnęła, a ja wiedziałem, że miała rację.
Pokiwałem głową, próbując się uspokoić.
- Nie mam czasu na twoje gówno. Radzę, żebyś stąd spieprzał, bo inaczej tego pożałujesz.
- Odchodzisz? – zadrwił Luke, potrząsając głową. – A to mnie nazywasz cipą.
- Coś, co ci się nigdy nie uda – odpowiedziałem, ciągnąc za sobą Kelsey w stronę stolika. Przeszliśmy przez pomieszczenie i byliśmy prawie na miejscu, kiedy poczułem rękę Kelsey wyślizgującą się z mojego uścisku. Odwróciłem się i zobaczyłem Luka, lewą ręką obejmującego Kelsey za szyję, przyciskając ją tyłem do swojej piersi, a prawą trzymającą broń, przy jej talii.
Kelsey wzięła głęboki oddech, a jej oczy zaczęły wypełniać się łzami, wpatrując się we mnie w przerażeniu.
- Rusz się, a ją zastrzelę – powiedział Luke, przyciskając ją do siebie mocniej.
Wszyscy patrzyli na nas oczami szeroko otwartymi w szoku, a Paul i Melissa wstali od stolika zaalarmowani.
Mój żołądek skurczył się, a ja sięgnąłem dłonią do broni, ukrytej pod moją koszulką. Wyciągnąłem ją przed siebie, celując prosto w niego.
- Puść ją, Luke.
- Lepiej, żeby wszyscy odłożyli telefony jeśli chcą, kurwa przeżyć! – warknął, powstrzymując wszystkich przed wezwaniem pomocy. – Odłóż broń, Bieber.
- Ty pierwszy, Delgado – odpowiedziałem.
- Nie mogę tego zrobić – uśmiechnął się, przejeżdżając bronią wzdłuż boku Kelsey powodując, że moja krew zawrzała.
- Nie wyjdziesz z tego żywy, jeśli nie pozwolisz jej odejść – warknąłem, mocno trzymając broń żeby być w stanie strzelić, na wypadek konieczności.
- Zaryzykuję – odpowiedział, wpatrując się we mnie intensywnie.
- Ona nie ma z tobą nic wspólnego – syknąłem, desperacko chcąc ją uwolnić.
- Ale ma dużo wspólnego z tobą, a co jest lepsze od zabicia ciebie? – uśmiechnął się. – Zabicie jedynej rzeczy, która jest dla ciebie ważna.
- Dotknij ją, a rozerwę cię na strzępy, kawałek po kawałku – ostrzegłem.
- Twoje groźby nic dla mnie nie znaczą.
- Powinny – odpowiedziałem. – Nie nazywają mnie DANGER bez powodu. Zabiję cię i sprawię, że będzie to wyglądało jak wypadek. Rozwalę cię, rozumiesz mnie kurwa? Będziesz błagał o wybaczenie – wszystkie moje emocje wyszły na zewnątrz i ciemność zaczęła przejmować nade mną kontrolę.
- Justin.. – mruknęła Kelsey przez łzy, a jej mascara zaczęła spływać jej po policzkach, wyrażając jej strach.
- Zamknij się! – krzyknął Luke, brutalnie przyciskając broń do Kelsey, powodując u niej ból.
Zrobiłem krok naprzód, gotowy do ataku.
- Zrób jeszcze jeden krok, a odstrzelę jej głowę, Bieber! – krzyknął Luke, a jego twarz wykrzywiła się w furii.
- Nie wiesz w co się pakujesz – potrząsnąłem głową, śmiejąc się. – Myślisz, że po tym wszystkim po ciebie nie przyjdę? Proszę, zabij ją a zobaczysz, co ci po tym kurwa zrobię.
- Chcesz wiedzieć, czego się o tobie nauczyłem? – Luke nie czekał na moją odpowiedź tylko kontynuował. – Dużo mówisz, ale nic nie robisz.
- Nazywasz bicie cię do momentu, kiedy przestaniesz oddychać nic nie robieniem? Więc jesteś jeszcze głupszy niż sądziłem. Zrozum, że nie masz na mnie nic.
- Co do Boga się tutaj dzieje? – odwróciłem się i zobaczyłem Paula w kompletnym szoku.
- Trzymaj usta zamknięte, jeśli chcesz jeszcze oddychać – warknął Luke.
- Nie mów tak do niego. To jest między tobą a mną – syknąłem.
- Co jest, Bieber? Stajesz się miękki? – Luke uśmiechnął się.
- Nie, to nazywa się zajmowanie problemem, a w tym momencie jesteś nim ty. Puść Kelsey, a przeżyjesz. Dotknij ją, a cię zabiję. Twój wybór.
- Myślę, że zaryzykuję – uśmiechnął się, przyciskając do siebie Kelsey.
Odbezpieczając broń cichym kliknięciem, wyciągnąłem ją przed siebie celując prosto w jego serce.
- Puść Kelsey.
Luke powtórzył mój gest.
- Nie wydaje mi się.
- Daję ci pięć sekund, Delgado – spojrzałem na zaszklone, spuchnięte oczy Kelsey, przekazując jej wiadomość, modląc się o to, aby ją zrozumiała.
Jedynym wyjściem z sytuacji byłoby, gdyby Kelsey zdołała się uwolnić.
- Pięć sekund zaraz minie, Bieber. Nie chciałbyś się pożegnać ze swoją dziewczyną?
- Nie będę musiał – odpowiedziałem, jeszcze raz patrząc na Kelsey i uniosłem brwi.
Przygryzając wargę, lekko skinęła.
- Wydajesz się być taki pewny siebie – parsknął śmiechem Luke.
Popatrzyłem jak Kelsey, bez jego wiedzy przesunęła się lekko. Po jej urywanym oddechu widać było jej zdenerwowanie. Wiedziała, że jeśli spieprzy sprawę, będzie martwa. Za wiele było do stracenia, w tym jej życie a także życie wszystkich innych.
- Może dlatego, że jestem o wiele mądrzejszy niż myślisz, Delgado – zacisnąłem palce na broni.
- Z mojego punktu widzenia, to ty jesteś chodzącym wrakiem pełnym nerwów. Dlaczego w końcu nie przestaniesz zachowywać się, jakbyś wszystkim rządził?
- Zawsze będę rządził miastem, Delgado i nic na to nie poradzisz.
Luke wzruszył ramionami.
- Nie, kiedy zabiję twoją dziewczynę i odstrzelę ci głowę.
Uśmiechnąłem się.
- Próbuj dalej.
W momencie, kiedy Luke miał coś odpowiedzieć, Kelsey uniosła stopę i zatopiła obcas swojego buta prosto w jego stopie, po czym uderzyła go łokciem prosto w żebra, powodując podwójny ból.
Odsunąłem ją i łapiąc nadgarstek Luka, uderzyłem nim o kolano, żeby pozbyć się jego broni z ręki. Gdy upadła na podłogę, kopnąłem ją dalej i posłałem mu ostre uderzenie w szczękę.
Rodzice Kelsey złapali ją i zaczęli wypytywać, czy wszystko jest w porządku i co się stało.
Łapiąc Luka za ramiona, dwa razy uderzyłem go w brzuch, po czym jeszcze raz, tym razem w nos. Ostry odgłos zasygnalizował, że prawdopodobnie go złamałem.
Przyłożyłem mu broń do głowy.
- Jak to jest mieć pistolet przy swojej skroni, chłopcze? – warknąłem, nie chcąc niczego więcej tylko odstrzelenia mu głowy.
- Justin, przestań! – powiedziała Kelsey, wiedząc, że zupełnie bym się przed tym nie zawahał.
Potrząsnąłem głową i przekląłem mentalnie. Wiedziałem, że nie mogłem zabić tego drania na oczach wszystkich, w tym na oczach jej rodziców. Łapiąc go za szyję, przycisnąłem go do stołu. Pochylając się tak, żeby mieć swoją twarz przy jego warknąłem.
- Jeśli jeszcze raz tak zrobisz, zabiję cię. Rozumiesz?
Kiedy nie odpowiedział, zacisnąłem uścisk na jego szyi.
- Powiedziałem – rozumiesz?
Nie odezwał się ani słowem. Zamiast tego wbił mi paznokcie w rękę, chcąc się wydostać.
- Puść go, Justin! Nie rób tego tutaj, proszę! – usłyszałem głos Kelsey ale zignorowałem ją, skupiając całą swoją uwagę na Luku. Przysunąłem się tak, żeby tylko on usłyszał to, co miałem do powiedzenia.
- To nie jest koniec, Delgado. Słyszysz mnie? Upewnię się, że pożałujesz, że zacząłeś ze mną tą wojnę. Sprawię, że doznasz najbardziej okrutnej śmierci. Będziesz błagał o swoje życie i przebaczenie. Jeśli myślałeś, że puszczę cię wolno po tym co zrobiłeś Kelsey, to wyobraź sobie co zrobię ci teraz. To ostatni strzał. Po dzisiejszej nocy, ciesz się póki możesz, Delgado, bo nie będzie dla ciebie żadnego jutra kiedy z tobą skończę – odsunąłem się.
Kelsey podbiegła do mnie i złapała mnie mocno za ramię.
- Policja jest już w drodze! – ktoś krzyknął. – Wszyscy, proszę się uspokoić, wszystko będzie dobrze!
Wziąłem głęboki oddech i zacisnąłem oczy, chcąc, żeby to wszystko okazało się tylko snem. Niestety tak się jednak nie stało.
Kelsey wtuliła się w moją klatkę piersiową, jej rodzice wpatrywali się w to wszystko zszokowani, a Dennis patrzył na nas przerażony.
Pieprzyć moje życie.

_________________________________

LWHRLWEHTLWHYETKLWJHYTILYW I JAK WRAŻENIA?!
@DameBieber

273 komentarze:

  1. OENDISSBZSJ PIERWSZA
    Kocham *------*
    @Martine2027

    OdpowiedzUsuń
  2. DRUGAAA *__*

    @MySweetheartsx

    OdpowiedzUsuń
  3. Cholera.. ;x najlepiej by było gdyby Justin go zabił.. a tu policja.. i przy rodzicach Kels.. popierdzieliło się. No nic, czekam na kolejne tłumaczenie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo.... Cholernie się popierdzieliło. Tylko chcę by oni mogli być razem, a rodzice Kels by zauważyli, że ją chroni, a nie żeby pierdzielili coś , że on jest niebespieczny.

      Usuń
  4. OMG ♥
    @biebergirl_001

    www.becauseofyou-jb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ASFHDHKBCXEYUTDVBXWTYEWQH#"GVFDFBBKOPJRESCVVDRYBJJIFBN O KU*WA *________*

    OdpowiedzUsuń
  6. omg asdfghjkl @NakedBieberauhl

    OdpowiedzUsuń
  7. CZEKAM NA NOWYYYY

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak mi serce bije !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo nie tylko twoje. Myslalam, ze moje mi zaraz wyskoczy :) omg rozdzial niesamowity <3

      Usuń
  9. woah! z każdym rozdziałem jest lepiej, ciekawiej :D

    OdpowiedzUsuń
  10. O KURWA. CZYTAŁAM TEN ROZDZIAŁ Z RĘKĄ NA USTACH, PRZYŚPIESZONYM ODDECHEM, WYTRZESZCZONYMI OCZAMI I CAŁA SIĘ TRZĘSŁAM. ZAJEBISTY.
    DZIĘKUJĘ CI ZA TO, ŻE TŁUMACZYSZ TO OPOWIADANIE.JESTEŚ ŚWIETNA. ♥
    KOCHAM CIĘ. ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. wyczuwam akcję, OMG! chcę już następnyyyyy! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. sadhcksjndsma dxsdx smdkx ja juz chce nastepny rozdzial !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo kurwa!!! mam nadzieję że rodzice Kelsey pozwolą jej nadal widywać sie z Justinem i że policja nie zamknie Dangera

    OdpowiedzUsuń
  14. kbjsbjksadkbjbjksbjkbjkbjkbjkzxcbjk cudowny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  15. O kurwa! Ale akcja! To się nieźle porobiło :-/
    A miało być tak pięknie :P

    @ameneris.

    OdpowiedzUsuń
  16. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA... ladksagvoadfblajcmzjasfaofvandakffdgjadfgwdssadsdvcxcvdsjakvdx... *O* SZOK, OMG CO Z NIMI TERAZ BĘDZIE?! :O

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiedziałam, że coś się spierdoli bo było już tak dobrze. Ale kdfhgbskjfbfvcdhfvskdjgvfhfvjhdf *o* @adventure_32

    OdpowiedzUsuń
  18. o matko, o matko, o matko. Dodawaj szybko kolejny rozdzial, bo nie wiem jak to przezyje. Kisses -A.

    OdpowiedzUsuń
  19. Awwwwwwwwwww ! Najlepiej jak by go zabił , ale kurde jej rodzice eh..

    OdpowiedzUsuń
  20. BŁAGAM, daj szybko następny rozdział...

    OdpowiedzUsuń
  21. sznweifvneiwruogvnrebvnsreiuv *.* umarłam... ale się dzieje!!! :O

    OdpowiedzUsuń
  22. omg, omg *-* chce nexta , jutro proszę ! Zajebiste <3

    OdpowiedzUsuń
  23. O JA PIERDOLE, JA MAM TAKIE EMOCJE CZYTAJĄC TO, ŻE KURWA KOCHAM CIĘ DZIĘKI, ŻE TO TŁUMACZYSZ

    OdpowiedzUsuń
  24. uyfgtyiufdoi OMFG *_* tyiktyu

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie umiem skomentować tego rozdziału słowami O_ O
    O mój Boże.....

    OdpowiedzUsuń
  26. OMFG ! Aż mi serce zaczęło bić szybciej jak to czytałam *.* . Chwała ci za to że tłumaczysz :D . Uwielbiam <3 Czekam na NN :* !

    OdpowiedzUsuń
  27. JA PIERDOLE DANGER ROZWAL MU TEN ŁEB!!!! XD

    OdpowiedzUsuń
  28. megaaa, kiedy nastepny ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzisiaj dodaj nastepny rozdzial, bo nie zasne !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. lkjvnrjkhcl sjrewbchx cefgvurycbnhr w *-*
    Szkoda, że było tam tylu ludzi bo Jus mógł mu rozpierdolić ten łeb.
    Chcę następny ♥

    OdpowiedzUsuń
  31. ZE CO VUIOAWEHRUIFAWEUIRHGAeWGURETHGHUIGHERUIBZARAZ ZWARIUJE <3 HNUFIOHGRUIGHUERGOFIDJGISHRUHSGIERUGIERUBGEUIRG :3 ZARAZ ZWARIUJE <3 UIERHWGFUIE ciekawe co będzie dalej! omfg<3 @moreofyou_baby

    OdpowiedzUsuń
  32. JA ZEJDĘ NA ZAWAŁ! *o*
    Chcę następny rozdział, tu i teraz !
    DZIĘKI ŻE TŁUMACZYSZ *_______*
    OMFG ! fjsdfksjdhflkadjhfoewihfkfla

    OdpowiedzUsuń
  33. jebany Luke. Nienawidzę go. Zniszczy wszystko. Co za cwel. Ugh. Cała się trzęsę i nie moge się opanować. Rozdział mjfhd TŁUMACZENIE S,DJKCHKSFVSZJFKZ.

    OdpowiedzUsuń
  34. rozryczałam się. TYLKO NIE POLICJA,BŁAGAM! fdjasijfhaikgfha nie zasnę, no kurwa nie.

    OdpowiedzUsuń
  35. usgduwfbwfbwe... ! nowy, nowy, nowy i to jak najszybciej ! <3

    OdpowiedzUsuń
  36. JEZUSIE MARIOOOO JAKIE EMOCJE XJEBFJDBDJRBDJJCBDHBHCHDDJCBDJFIBRNFKCJDBJCNFBFJFFJDJ BOOOOZEEEE !!!! *.* - @wyrcia

    OdpowiedzUsuń
  37. TY SIĘ PYTASZ JAK WRAŻENIA?! MOJE SERCE STANĘŁO. O MÓJ BOŻE o.O

    JEBANY LUKE. NIENAWIDZĘ TEGO CHUJA. TO WSZYSTKIE JEGO WINA, KURWA!


    Dziękuję za rozdział. Kocham xx
    @aania46

    OdpowiedzUsuń
  38. JEEEEEEEEZU NAJLEPSZE TŁUMACZENIE EVER! KOCHAM CIĘ <33333333333333 *O* I DANGERA *O*

    OdpowiedzUsuń
  39. Co za Luke ! .. Spieprzyło się wszystko i to na oczach rodziców Kelsey..
    Ciekawe czy pozwolą się jej spotykać z Justinem .. oby tak ♥

    ~~/ lola <3

    OdpowiedzUsuń
  40. sdfkjsdfnvlkuhdgpsnfvjpnsaier aaaaaaaaaaaaaa <33333 zaajeeebiste <33

    OdpowiedzUsuń
  41. dhhdsaoihdsoihfiofdhfh*o* Kocham, co bedzie dalej :o
    @StilKidrauhlxx

    OdpowiedzUsuń
  42. oooo matko! ale emocje! yruhcudhuev. ciekawe, czy rodzice Kels pozwolą się jej spotykać z Justinem.. KOLEJNY ROZDZIAŁ, prosimy! : ) < 3

    OdpowiedzUsuń
  43. Muszę Cię jesz pochwalić za ten WIELKI postęp co dzisiaj zrobiłaś :)
    Wczoraj dodałaś rozdział i dzisiaj WOW
    Wielkie brawa dla Ciebie ♥
    Myślę że będzie tak częściej , chociaż i tak jest super bo dodajesz co około 3 dni *-*
    Dziękuję że tłumaczysz ♥♥♥

    ~~/ lola <3

    OdpowiedzUsuń
  44. OMB ! UMARŁAM ! *.* DAWAJ NASTĘPNY BŁAGAAAM ! <3

    OdpowiedzUsuń
  45. O boże boże.. ciekawe co się stanie dalej, co się stanie z ich miłością, jak zareagują jej rodzice wgl mam taki mętlik w głowie.. nie moge sie już doczekać !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  46. KNEBJAFKJBGQ ! O KURWA ! MIAZGA ! DANGER WYMIATA ! CO ZA EMOCJE ! O KURWA,O KURWA,NIE MOGE SIE USPOKOIĆ.....
    BOJE SIE, O JUSTINA,BŁAGAM ŻEBY GO NIE ZAMKNĘLI....

    OdpowiedzUsuń
  47. aaa OMG! a wszystko było juz tak dobrze, ciekawe co jej rodzice na to. i policja , frrrrrrrrrr. Boże nie moge oddychać

    OdpowiedzUsuń
  48. umarłam! pochowajcie mnie ze zdjęciem Dangera! / @miss_you_babee

    OdpowiedzUsuń
  49. Boże, ale się wystraszyłam... o.O Mam nadzieję, że jej rodzice pozwolą im być razem i on w końcu zabiję tego Luka Ohh... Przerażające... Błagam na kolanach szybko o następny <3

    OdpowiedzUsuń
  50. OMG!!!!! To jest zajebiste !

    OdpowiedzUsuń
  51. potrzebuję następnego...

    OdpowiedzUsuń
  52. jezus maria, nie mam słów. jestem ciekawa co będzie dalej. pieprzony Luke.

    OdpowiedzUsuń
  53. Justin pewnie pójdzie do więzienia :<

    OdpowiedzUsuń
  54. "Nie nazywają mnie DANGER bez powodu." JEZU CHRYSTE <33333333333333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  55. gyiscbfgvcjdisodlcfkvnfhejsicmdnhejsidxkcmfnejsklx,cmnfhj WDECH WYDECH WDECH WYDECH . JA PIERDOLE PROSZĘ DODAJ JUTRO NASTĘPNY WIEM ŻE TO NIE PROSTE ALE JKDDHJDKHJFDDJDKJ AEDX BOŻE BŁAGAM CIĘ JSJHJDKMNXJCKDNJXD NIE WYTRZYMAM CJXNHDNXDS
    Pozdrawiam Cię bardzo ♥
    ~@Weraa_99

    OdpowiedzUsuń
  56. o boże... jestem w szoku i nie wiem co napisać, serio :o
    błagam , żeby kolejny był szybko, bo chcę, żeby ta sprawa wyjaśniła się jak najszybciej :'(

    OdpowiedzUsuń
  57. Kuuurwa! *.* co dalej???!!!

    OdpowiedzUsuń
  58. Tego to się nie spodziewałam o.O A myślałam że wszystko będzie dobrze ale się myliłam ! Szoook !

    OdpowiedzUsuń
  59. Czekam na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  60. ja pierdoleee, jaka akcja. ja pierdole, ja pierdole, ja pierdole. jak to czytałam, to aż mi się żołądek skręcał ze zdenerwowania. i całe dobre wrażenie justina, które budował poszło się jebać. a kelś prawe zginęła. kurwa, ale danger jest po prostu najlepszy. nie potrafię opisać uczuć, które teraz żywię. ale wiem, że musisz szybko dodać rozdział, bo inaczej chyba zejdę. czekam <3

    OdpowiedzUsuń
  61. czytałam to z wytrzeszczonymi oczami i cała trzęsąc się ... Mega dużo wrażeń ! I to jego ''Nie nazywają mnie DANGER bez powodu'' ♥ Mam nadzieję, że wszystko się jakoś im ułoży . I błagam o kolejny ♥ - @luuvjustindrew

    OdpowiedzUsuń
  62. japierdole japierdole japierdole *.* ciekawe co rodzice kelsey teraz zrobią ♥ żeby tylko pozwolili sie im spotykać ; 3

    OdpowiedzUsuń
  63. Policja?! Danger nie moze trafic do pierdla, no ludzie!

    OdpowiedzUsuń
  64. Jezuuu! ;< no i się porobiło :( teraz policja zatrzyma Justina i... ech... kurde, nienawidzę Luke'a! musiał przyjść tam akurat wtedy?! ;/ ech, ale nic... ciekawa jestem co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  65. yxjsiuofyfjoifsuigeuuos, matko jaki rozdział *.* "Nie nazywają mnie DANGER bez powodu" jsiufueiurur *.* Dawaj jak najszybciej następny bo nie wytrzymam. <3

    OdpowiedzUsuń
  66. O-M-G!!!!! *.* Ale rozdział!!! :3 MEGA!!! Jezu, dawaj szybko nowy, bo nie dam rady wytrzymać!!! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  67. ZAJEBISTE!!!!!!!!!!!!!!!
    CHCEMY NASTEPNY ROZDZIAL!!!

    OdpowiedzUsuń
  68. LASDHSAJDFHSAFHSAAAZFFDFJKGHGFAKGFHSGALFGL BRAK SŁÓW! JESTEM CIEKAWA JAK ODREAGUJĄ RODZICE KELS :o KOCHAM CIĘĘ @DameBieber

    OdpowiedzUsuń
  69. Ej możesz dodać jutro następny rozdział? prooooosze

    OdpowiedzUsuń
  70. Jestem uzależniona. Ch em nastepny rozdziiał. !!!!

    OdpowiedzUsuń
  71. dawaj następny xd

    OdpowiedzUsuń
  72. krfjwlsjrfoejwlejdlej ;* O boże ten rozdział jest genialny a Justin - " Nie nazywają mnie Danger bez powodu" . Kocham to <3 Daj jak najszybciej następny rozdział .

    OdpowiedzUsuń
  73. najnajnajlepszy czekam!!

    OdpowiedzUsuń
  74. błagam cię strasznie dodaj następny|! ;d

    OdpowiedzUsuń
  75. OHGNBHOTRHOIHDOIHBOTOBNOIDHOIGBDHOIHJKLXCHGOISHOZCVHNSOUYHIASGBLBNHPIRH
    *__________________________* piszę z grobu, ale to tak na marginesie...

    DAJ MI NOWY ROZDZIAŁ ALBO "Zabiję cię i sprawię, że będzie to wyglądało jak wypadek. Rozwalę cię, rozumiesz mnie kurwa?"

    hihihi ;D jaka ja brutalna xD

    OdpowiedzUsuń
  76. NARESZCIE JAKAŚ AKCJA! Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAM NA NASTĘPNY ROZDZIAŁ.
    @dangerous_696

    OdpowiedzUsuń
  77. o jezu, jezu, jezu świetny jest, zresztą jak każdy.
    Jezu Danger, widać jak bardzo kocha Kelsey ♥
    "Puść Kelsey, a przeżyjesz. Dotknij ją, a cię zabiję. Twój wybór." aww
    Miłego tłumaczenia :)
    @luuvbieber

    OdpowiedzUsuń
  78. BOŻE MYŚLAŁAM ZE SIĘ NIE DOCZEKAM AAAAAAA <3333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  79. Napisz jak najszybciej kolejny! ♥

    OdpowiedzUsuń
  80. następny następny!

    OdpowiedzUsuń
  81. błagam cię przetłumacz jak najszybciej następny nie doczekam się nooo ! :<

    OdpowiedzUsuń
  82. kolejny daj jutro plis! : ***** ;*

    OdpowiedzUsuń
  83. LFejkhejwkHWEJ następny!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  84. jezu ja chcę następny ; o

    OdpowiedzUsuń
  85. czekam na nn! :D

    OdpowiedzUsuń
  86. kocham cie za te tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  87. kiedy następny.?

    OdpowiedzUsuń
  88. Ś W I E T N Y :*

    OdpowiedzUsuń
  89. Przepraszam że się tak wyrażę , ale .. to jest zajebiste !!! :D <3 . .Kocham too !

    OdpowiedzUsuń
  90. KOCHANIE DZIĘKUJE ZA TO, ŻE TO TŁUMACZYSZ!! NIE MOGE DOCZEKAĆ SIĘ KOLEJNYCH ROZDZIAŁÓW, EHH, CZEKAM CZEKAM CZEEEEKAAAAM!
    KOCHAM TO OPOWIADANIE NO!

    OdpowiedzUsuń
  91. Skąd ty tak dobrze Angielski znasz że umiesz tak dobrze przetłumaczyć? Umiesz to tak dobrze opisać w słowa co czuję naprawdę np. Justin, i te wszystkie emocje, i dziękuję ci za wszystko, i w ogóle za te tłumaczenie, jesteś najlepsza:*

    OdpowiedzUsuń
  92. O rany! Kurde myślałam, że mi serce stanie normalnie, to jest boskie! Jest szansa byś mnie informowała o nowych rozdziałach? / @miss_candice8

    OdpowiedzUsuń
  93. Jaka akcja. O żesz.. Natalia, dziękuję Ci, że to tłumaczysz !

    OdpowiedzUsuń
  94. OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOMAAAAAAAAAAAAAAJJJJJJGGGGGAAAAAAAAAAAAAAAAAAATTTT

    OdpowiedzUsuń
  95. o ja nie wierze :oo

    OdpowiedzUsuń
  96. bcahbhbvsadbbalbhgbasksbsbv, Matko Boska, co się dzieje...
    że też ten głupi Luke się musiał wtrącić....
    grrrrrr


    dzięki Ci, wspaniała kobieto za to że tłumaczysz!<3

    OdpowiedzUsuń
  97. OMGFOMGFOMGFOMGF AAAAA DZIĘKUJĘ CI A <333333333

    OdpowiedzUsuń
  98. Szkoda mi ich :(

    OdpowiedzUsuń
  99. Nienawidzę tego głupiego Luke, jak zwykle musi im coś przeszkodzić kiedy im się w końcu układa, kiedy w końcu będzie dobrze? :/

    OdpowiedzUsuń
  100. OOOOOOOOOOOOOOOOMADAFAKA, ALE SIĘ POROBIŁO

    OdpowiedzUsuń
  101. japierdolekurwamaccotomabycdocholery.! Czytałam z zapartym tchem. :o I kolacja spieprzona. A miałam jeszcze nadzieję, że wszystko sie uda, jak wracali do stolika. A to sie wtedy dopiero zaczęło...! o.o Ale Kels sobie poradziła - zuch dziewczyna. ^^ jak skończyłam czytac z moich ust wydobyło sie jedno wielkie ufff... Teraz policja bedzie miała haka na Jusa. Mam nadzieję, że nie pójdzie siedzieć, bo musi jeszcze zabic tego skurwiela. -,- nie moge doczekać sie nn - Danger pisał, że przy 57 będziemy płakać. xd @69_danger

    OdpowiedzUsuń
  102. OJAPIERDOLE ALDBJGUYWEJSXHKLAZSHDKFBSKUFHWSKJF

    OdpowiedzUsuń
  103. EJ WIESZ CO KIEDY JA ZOBACZYŁAM ŻE DOSZEDŁ NOWY ROZDZIAŁ TO NORMALNIE POJAWIŁY MI SIĘ ŁZY W OCZACH, TAK STRASZNIE PODOBAJĄ MI SIĘ OPOWIADANIA O DANGER TO JEST NAJLEPSZY BLOG JAKI KIEDYKOLWIEK CZYTAŁAM, DZIĘKUJĘ CI ZA WSZYSTKO, ZA TO ŻE JESTEŚ ZA TO ŻE TŁUMACZYSZ, MAM NADZIEJĘ ŻE NIE PRZESTANIESZ TŁUMACZYĆ I DASZ NAM SIĘ JESZCZE NACIESZYĆ, I MAM TEŻ NADZIEJĘ ŻE CHOCIAŻ JUTRO PRZETŁUMACZYSZ I WSTAWISZ BYŁA WYM CI TAAAK BARDZO WDZIĘCZNA, I JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA <3

    OdpowiedzUsuń
  104. aaaaa.!!! japierdolecotokurwabyło.? zajebiście. <3

    OdpowiedzUsuń
  105. zabija *.* mnie *__* to <3
    kostka22

    OdpowiedzUsuń
  106. DAWAJJJJJJJJ NASTĘPNY <3

    OdpowiedzUsuń
  107. Wow, ale się porobiło!
    @mika1756

    OdpowiedzUsuń
  108. OOOO JA CIE KIEDY NASTĘPNY?

    OdpowiedzUsuń
  109. dodasz jeszcze dzisiaj następny? XD

    OdpowiedzUsuń
  110. OMG! KOCHAM CIE ZA TO TŁUMACZENIE KOBIETO <3

    OdpowiedzUsuń
  111. Jezuu jakie emocje! Mysle ze Justin go zabije przed polcja albo policja go zlapie i bedzie siedzial. Nie moge sie doczekac nastepnego tlumaczenia.
    @justysia20003

    OdpowiedzUsuń
  112. No i mówiłam, że nie wiem czego się spodziewać? CHRYSTE PANIE TO JEST NIESAMOWITE! <3

    OdpowiedzUsuń
  113. jmvcduiwemnskl zajebisty *-* kocham Dangera! jak najszybciej nastepny błagam:-)
    @iamkookiers

    OdpowiedzUsuń
  114. bosz i w takim momencie koniec ;C kocham kocham KOCHAM to czytać <3 najcudowniejsza rzecz jaką kiedykolwiek znalazłam<3 cudo cudo cudo ;)
    czekam z niecierpliwością na następny <3

    @pikaczuuu

    OdpowiedzUsuń
  115. Jednym słowem: ZAJEBISTY!
    Chce następny. ;D

    OdpowiedzUsuń
  116. Coś mi się wydaje, że rodzice zabronią Kels się spotykać z Justiem. Ale może się myle. Czekam na nn. ;)

    OdpowiedzUsuń
  117. Błagam jak bedziesz miała chwile to przetłumacz szybko kolejny !! To jest zajebiste *.*

    OdpowiedzUsuń
  118. ile emocji! reiogeoighioh czekam na kolejny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  119. Czekam z niecierpliwością na następny!!Kocham cię za tłumacznie<3

    OdpowiedzUsuń
  120. Jezu boje sie ze rodzice Kels zabronia im sie spotykac boze boze xjshdhxhd ze ten Luke musia l sie pojawic.. :| Czekam na nn. Kocham Cie! <3 @Czeksik

    OdpowiedzUsuń
  121. O jezu, cudowny rozdzial, mam nadzieje ze kolejne tlumaczenie juz niedlugo ;)))

    OdpowiedzUsuń
  122. łał nie da się tego opisać to było super napisz więcej

    OdpowiedzUsuń
  123. Justin coś mi się zdaje że pójdzie do więzienia niedługo ;c

    OdpowiedzUsuń
  124. dawaj więcej ;D

    OdpowiedzUsuń
  125. kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  126. nie mogę się doczeeekać!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  127. dodawaj jak najszybciej następny ;0

    OdpowiedzUsuń
  128. będzie jutro następny?

    OdpowiedzUsuń
  129. świetnie zią ;d smuuutne :(

    OdpowiedzUsuń
  130. Mam tylko nadzieje, że rodzice aż tak źle nie zareaguja na to co się stało w tej restauracji. Dodawaj jak najszybciej kolejny bo nie moge sie doczekac co dalej! / @Justeliaa

    OdpowiedzUsuń
  131. DAWAJ KOLEJNYYYYYYYYYYYYYY / @jbissoverycuute

    OdpowiedzUsuń
  132. ozeszkurwajapierdole jddjdjjdhxjdbjdxhdbudhxjdjdj im so dead *.*

    OdpowiedzUsuń
  133. o Boże, świetny *-*
    tylko trochę krótki :C

    OdpowiedzUsuń
  134. Kurwa. Jakie emocje ... Brak słów.
    @Take_Me_Home_69

    OdpowiedzUsuń
  135. O kurwa! Co teraz będzie ?! Rodzice pewnie go już nigdy nie zaakceptują a jego aresztuje policja ale to nie może się tak skończyć ... oby Justin nie poszedł do więzienia!

    OdpowiedzUsuń
  136. o boze błagam dodaj nn jak najszybciej!

    OdpowiedzUsuń
  137. ja pieprzę moję też <3 ashgdskhadu <33333333

    OdpowiedzUsuń
  138. ja pier****.!!! *.* to jest zaye***te :O kocham .! :D

    OdpowiedzUsuń
  139. KOCHAM CIĘ ZA TO, ŻE TO TŁUMACZYSZ ! <3
    szkoda że tak się zakończyła kolacja :c
    ale mam nadzieję, że jakoś to da się może odkręcić,
    albo rodzice Kelsey to zrozumieją !
    nie mogę się doczekać następnego ! :3
    super by było gdyby pojawił się niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
  140. CZEKAM NA NASTĘPNY ROZDZIAŁ. KOCHAM TO , A DANGER NAGMITJMTMMTMADKROTNTM KOCHAM GO. NASTĘPNY NASTĘPNY NASTĘPNY,PROSZĘ!

    OdpowiedzUsuń
  141. FJBIODFJGOISGJSOIGJSIOGJRWOI HOLY SHIT, FUCK! JOŁ. ALE EMOCJE O.o
    PIEPSZONY LUKE. -_- ZAWSZE WSZYSTKO PSUJE!
    A poza tym, dziękuje bardzo ci za szybkie tłumaczenie. normalnie nie wyobrażasz sobie, jak się cieszyłam, jak zobaczyłam na tweeterze posta "Nowy Danger już jest"! I TAKI PISK i joł, dzwonię do Klaudii i czytam, i tylko wpatruję sie w ten ekran, i każde słowo chłonę niczym gąbka ;D cóż. W tym momencie uważam cię za swojego własnego Pana Wszechświata :*Muahhh Gosia xoxo
    p.s Czekam na ciąg dalszy, mam nadzieję że nie długo :)) nie chcę napierać jak coś :D to czysta ludzka ciekawość przeze mnie przemawia:) chęć poznania dalszej części tej historii zostało nam tylko nota bene 8 rozdziałów :ooo to mało, a tyle akcji ma byyć JOŁ.
    Awww. ale jeszcze Danger's Back ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  142. Jeju! Kocham too! Dodaj szybko następny! Błagam! Hahah *__*

    OdpowiedzUsuń
  143. JA PIERDZIUUUUUUUUUUUU.. ale akcja.. już się nie mogę doczekać następnego rozdziału ;o ja chyba zejdę na zawał :o

    OdpowiedzUsuń
  144. Ja pierdole!!! Aww się zestesowalam :D

    OdpowiedzUsuń
  145. EEE tam to jest nic! Ja tam chce tłumaczenie 59 uwierzcie że wy też chcecie hahahah

    OdpowiedzUsuń
  146. O.O o kurde! ale sie porobilo....mam nadzieje ze uciekna przed policja! nooo misza! Justin nie bedzie siedzial....on jest za dobry w swoim "zawodzie" @ewelina9757

    OdpowiedzUsuń
  147. JA PIERDOLE, SERCE WYSKOCZYŁO MI PRZEZ UCHO, IQWUQHANMAMAUJQUQANQAUQAAHQMANQHASBSHA KURWA

    OdpowiedzUsuń
  148. Jakie emocje.... gchdcmorsvnkierj

    OdpowiedzUsuń
  149. omg nie mogę doczekać się następnego ! ciekawe jaka bd reakcja rodziców Kelsey :O

    OdpowiedzUsuń
  150. Jezuu, ja chcę ekranizację ! *o*

    OdpowiedzUsuń
  151. im to jak zwykle musi się coś spie*dolić ;c

    OdpowiedzUsuń
  152. fraifja teraz dopiero będzie się działo. na kolejnym rozdziale jak czytałam to się popłakałam a w 59 hahah xd już nie mogę się doczekać aż ty to przetłumaczysz to będzie mega: D
    Czekam na nn<3

    OdpowiedzUsuń
  153. KURDE DAJCIE JAK NAJSZYBCIEJ KOLEJNY PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!! BO KURWA TO JEST ZAJEBISTE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  154. Kilka ważnych faktów. ONA TO TŁUMACZY. NIE JEST AUTOREM, WIĘC DO KURWY NIECH NIEKTÓRZY TO ZAPAMIĘTAJĄ! a co do drugiego faktu.. ONA MOŻE DODAĆ NASTĘPNY ROZDZIAŁ, KIEDY ONA UZNA TO ZA SŁUSZNE. ZAWSZE MOŻECIE PRZETŁUMACZYĆ TO NA WŁASNĄ RĘKĘ. -.- niech niektórzy z was pamiętają, że ona też ma na głowie swoje sprawy.. A co do opowiadania.. Rozdział był niesamowity. Kocham Cię. <3

    OdpowiedzUsuń
  155. OMFG *.*
    az miała ciarki jak to czytałam ;3
    DANGER <33333333333333333333
    Ciekawe co będzie dalej.. co na to wszystko rodzice Kelsey..?
    Dziekuję za tłumaczenie ;*
    Czekam na nn ;)

    OdpowiedzUsuń
  156. BOŻE BOŻE BOŻE !. Ciekawe co na to wszystko jej rodzice *.*
    @_fidelidad

    OdpowiedzUsuń
  157. Oooooo mój boże ! ale emocje ! już myślałam że go zabije . no kurde wszystko się im nieustannie pieprzy.. ale przez to jest co czytać i wkręcać się w to . :d

    OdpowiedzUsuń
  158. Wiedziałam czułam to że ten pi****ony luke coś zrobi *.*

    OdpowiedzUsuń
  159. OMFG O.O *.* Świetny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  160. O fuck!! :oo I jak on sie teraz wytlumaczy rodzica Kelsey?! :oo Kurde . A bylo tak dobrze :( + Zajebiscie ze jest juz dzis nn! :D Dziekuje :* Niecierpliwiee czekaam na nn ; **

    OdpowiedzUsuń
  161. BOŻEEEEEEEEE ASDFGHMJ,LASDFGHJKL czemu w tym momencie?! ciekawe jaka będzie reakcja rodziców... mam nadzieje, że zareagują na to pozytywnie (w pewnym sensie xdd), że Justin ją chroni. przecież gdyby nie Justin to Kelsey by już nie żyła, albo zostałaby zgwałcona. Justin zawsze ratuję ją z opresji i jest taki kochany .__. jak nie będą mogli się spotykać, to jebnę. boję się też, że jak policja przyjedzie i zobaczą, że w miejscu wydarzenia jest również Justin... tyle razy był aresztowany, że pewnie go wezmą tym bardziej, że ludzie mogą powiedzieć, że miał też broń... :/ CHCĘ KOLEJNY ROZDZIAŁ KURWAAAAA!
    @FlyWithMe_Enjoy

    OdpowiedzUsuń
  162. KTGLUSUUODHHYSTSEU ale się narobilo ..

    OdpowiedzUsuń
  163. poeiogbvklajnu to sie porobiło.
    czy tylko moje życie polega na następny rozdział #dangera? =D
    haha. #KOCHAM

    OdpowiedzUsuń
  164. saejkshdegrfhejfgrjhghe ... Ciekawe co postanowią zrobić rodzice Kesley :OO

    @HarrotB

    OdpowiedzUsuń
  165. Dopiero wczoraj dowiedziałam się o Dangerze. Zaczęłam czytać od wczoraj, od południa, czytałam z małymi przerwami i skończyłam o 1 nad ranem. Zostało mi jeszcze.. hm, 4 rozdziały? Przeczytałam je dzisiaj z rana. Dziękuje autorce tego tekstu, świetnie piszę. Wczuwam się w rolę dziewczyny i Justina jednocześnie. Ale wielkie podziękowania dla Oli i Ciebie kochana :) Dzięki Wam, waszym tłumaczeniom i ciężkiej pracy mogę to czytać. Kocham was i powodzenia dalej w tym, co robicie. Czekam na następny rozdział, dziękuje! ;)

    OdpowiedzUsuń
  166. ON NIE MOŻE IŚĆ DO WIĘZIENIA :O BO WTEDY NIE BĘDZIE SEKSU .__.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha no właśnie! XD

      Usuń
  167. O KURWA

    (tylko tyle umiem powiedzieć)

    OdpowiedzUsuń
  168. Kurwa!! To nie może się tak skończyć!!!!!!!!! On nie może iść do więzienia! :O straszne... Daj szybko następny! :)

    OdpowiedzUsuń
  169. Super . Kocham to czytać ! <333 Zapraszam na bloga o Justinie i Meg . Historia o przyjaźni , miłości itp. PROSZĘ , POCZYTA KTOŚ ? DOPIERO ZACZYNAM , A TO DLA MNIE WAŻNE ! http://o-l-l-g.blogspot.com/ Please <3 Mam nadzieję że ktoś wejdzie , poczyta . Wiem że to spam i przepraszam XD . Ale każdy jakoś zaczyna .

    OdpowiedzUsuń
  170. Matko bosko!!
    Moje serce kurwa staneło.... Cała się trzęsę i nie moge mówić...
    To jest genialne, kocham twoje tłumaczenie!

    OdpowiedzUsuń
  171. CZEMU ON GO NIE ZABIJE NO!? WTEDY WSZYSTKO BYŁOBY ZAJEBIŚCIE! GRR
    kocham twoje tłumaczenie ♥

    OdpowiedzUsuń
  172. O mój boże. To jest ndjvkiridncvjkdiver *.* uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. <3 boje się o JuJu.

    OdpowiedzUsuń
  173. Asjgkagsjdagdsghghdsahgds O M B! :o

    OdpowiedzUsuń
  174. O kurwa. Chce już następny :O

    OdpowiedzUsuń
  175. O mój Boże. To jest takie zajebiste. Uzależniłam się. Chciałabym Tobie podziękować, że tłumaczysz Dangera, jesteś kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  176. o ja jebie nie wytrzymam już ;* kocham cię Ania za to wszystko Kurwa następny .;* ,3

    OdpowiedzUsuń
  177. Rozdział mocno trzyma w napięciu. Czekam na kolejny. Dziękuję, że tłumaczysz Dangera. ;)

    OdpowiedzUsuń
  178. Boże jesteś wielka no! Dziękuję i doceniam to co robisz....haha powinni Ci za to płacić. :)

    OdpowiedzUsuń
  179. boże zajebistee. szybko dawaj kolejnyy te emocjie i te napięcie ah... :D <3

    OdpowiedzUsuń
  180. AJAJAJAJAJAJAJAJJAJAJAJAJAJ *-*
    Błagam, daj nowy rozdział <3

    OdpowiedzUsuń