sobota, 23 marca 2013

Fifty One.



Justin’s POV

- Co ty tutaj do cholery robisz, Kayla? – warknąłem, nie chcąc jej gdziekolwiek blisko nas, a szczególnie Kelsey.
- Co? – uniosła swoją idealnie wystylizowaną brew. – Chyba nie myślałeś, że ominie mnie przyjęcie? – jej czerwone usta ułożyły się w grymas.
- Cóż, nie jesteś tutaj mile widziana.
- Jakby obchodziło mnie to, co myślisz – syknęła, groźnie się we mnie wpatrując. – Jestem częścią tej grupy, Bieber. Czy ci się to podoba czy nie.
- Ale to nie znaczy, że mam cię lubić. Więc może wyświadczysz nam przysługę i stąd znikniesz? Nikt cię nie tu nie chce.
Wszyscy wpatrywali się w nas niepewni, co powiedzieć czy zrobić. Wiedzieli, że jeśli do tego doszło to już nic nas nie zatrzyma. I tak zrobimy co będziemy chcieli.
- Pieprz się Bieber.
- I mam złapać STD?* Nie wydaje mi się – parsknąłem.
- Uważaj na to co mówisz, Bieber. Najwyższy czas żebyś zaczął traktować mnie z szacunkiem. Poza tym, STD jakoś nie zatrzymało cię wcześniej.
- Z szacunkiem? – wybuchnąłem głośnym śmiechem i potrząsnąłem głową. – Jak mam cię traktować z szacunkiem, jeśli sama siebie nie szanujesz?
Jej twarz stała się groźna, a ona niemalże dymiła.
- Jesteś strasznie żałosnym człowiekiem, wiesz o tym?
- Wolę być żałosny niż być dziwką, tak jak ty.
To było dla niej za wiele. Próbowała się na mnie rzucić, ale Bruce ją powstrzymał.
- Okej, przestańcie! – krzyknął, trzymając ją.
Wypuściłem z rąk Kelsey i stanąłem przed nią na wypadek, gdyby Kayla się uwolniła.
- Chcę go zabić! – krzyknęła, próbując wbić we mnie paznokcie.
Zachichotałem i cofnąłem się o kilka kroków.
- Powodzenia kochanie.
Wpatrywałem się w to, jak żałośnie próbowała wyrwać się Brucowi, chociaż wszyscy dobrze wiedzieliśmy, że nie miała najmniejszych szans.
- Czy do jasnej cholery możemy chociaż raz spotkać się w spokoju, bez was rzucających się sobie do gardeł? – syknął, wyraźnie zirytowany.
- To jej wina – mruknąłem.
- Nie obchodzi mnie, czyja to wina, Bieber! Chciałem, żeby to była zabawa a nie mecz, kto pierwszy zabije drugiego.
Wzruszyłem ramionami.
- Nie chcę mieć z nią nic wspólnego.
Bruce wywrócił oczami, nie chcąc więcej kontynuować tej rozmowy. Kiedy się uspokoiła wypuścił ją, przytrzymując ją tylko na wypadek, gdyby chciała mnie zaatakować.
- Robisz z siebie tylko idiotkę, wiesz o tym? – uśmiechnąłem się.
Kelsey pozostała cicha, nie chcąc się w to mieszać. Widać było, że nie leży jej ta cała sytuacja a jej stosunek do Kayli był oczywisty.
Przyciągnąłem ją do siebie i pocałowałem.
- Wszystko w porządku? – mruknąłem do jej ucha.
Pokiwała głową.
- Tak, wszystko okej – popatrzyła na mnie, lekko się uśmiechając.
Przycisnąłem swoje usta do jej, kiedy Kayla nam przerwała.
- Aw – zagruchała, z fałszywym uśmiechem na twarzy. – Jesteście po prostu uroczy.
Kelsey odsunęła się, oblizując usta i uniosła brwi wpatrując się w nią.
- Przepraszam?
Kayla ściągnęła usta.
- Chyba jeszcze oficjalnie się nie poznałyśmy – wyciągnęła przed siebie rękę. – Jestem Kayla.
Kelsey popatrzyła na jej rękę, zanim spojrzała na nią.
- Kelsey – powiedziała wolno.
- Hm – Kayla cofnęła rękę i wpatrywała się w nią, jakby była jakimś śmieciem na podłodze.
Zacisnąłem mocno szczękę.
- Uważaj sobie, Kayla.
- Co zamierzasz z tym zrobić, Justin? – spytała, wiedząc co mam na myśli.
- To, co powinienem zrobić już dawno temu – syknąłem, wpatrując się w nią groźnie.
- Musisz wyluzować Justin. Wydajesz się trochę.. spięty – uśmiechnęła się. – Powinieneś być miły. Może będę mogła później ci w tym pomóc.
Zwęziłem oczy i mocniej przycisnąłem Kelsey.
- Zamknij się.
Uniosła dłonie w obronnym geście.
- Co? – uśmiechnęła się niewinnie. – Tylko mówię.
- Wyświadcz nam przysługę i przestań mówić.
- Zachowujesz się, jakbym chciała popełnić zbrodnię. Próbuję tylko odpowiednio przedstawić się twojej dziewczynie. Bo.. ona jest twoją dziewczyną… tak?
- To nie jest twoja sprawa.
Przechyliła głowę na jedną stronę, a na jej czerwonych ustach pojawił się uśmiech.
- Zastanawiam się tylko czy wie, jak dużo przed nią ukrywasz?
Zanim odpowiedziałem, wszystko w mojej głowie kliknęło. Ta suka myślała, że coś na mnie ma. Uśmiechnąłem się zdając sobie sprawę, jak głupia była.
- Naprawdę? – wskazałem na nią. – Chcesz się założyć?
- Obejdę się bez twojej forsy.
- Jesteś pewna? Bo ja mogę to zrobić.
- Dużo ryzykujesz.. jesteś pewien, że wiesz, co robisz?
- Oczywiście, że tak – zaśmiałem się. – Bo nic, co powiesz, niczego nie zmieni.
Kayla przeniosła ciężar ciała na jedną nogę.
- Pozwólmy zadecydować o tym Kelsey.
Wzruszyłem ramionami, puszczając Kelsey.
- Proszę bardzo.
Kelsey popatrzyła na mnie nie wiedząc, o co chodzi, ale dałem jej spojrzenie mówiące, że mam wszystko pod kontrolą. Zająłem miejsce naprzeciwko Johna i kazałem mu podać piwo.
Odgłos szpilek Kayli rozszedł się wokół, kiedy podeszła do Kelsey. Dokładnie się jej przypatrywałem upewniając się, że nie położy łapy na Kelsey.
- Jak dobrze znasz Justina?
Kelsey oblizała usta.
- Całkiem dobrze, tak myślę.
Kayla uniosła brew.
- Tak myślisz?
- Po prostu przejdź do rzeczy – wyraźnie nie było w humorze i nie mogłem jej za to winić. Kayla była irytującą idiotką.
- Wiesz, jak zły potrafi stać się Justin?
- No raczej.
Uśmiechnąłem się, a chłopcy szeroko otworzyli oczy nie wiedząc, że powiedziałem Kelsey wszystko.
- Wiesz co robi, kiedy jest zły? – teraz Kayla stała twarzą w twarz z Kelsey.
- Uderza w ścianę? – spytała pokazując, że zupełnie nie jest zainteresowana tym, co ona mówi.
- Nie, zgaduj dalej – uśmiechnęła się.
- On.. wszystko niszczy?
Kayla klasnęła w dłonie.
- Dobrze – potrząsnęła głową. – Ale to nie to. Chcesz znów spróbować, czy mam ci powiedzieć?
Kelsey wzruszyła ramionami.
- Dawaj.
Kayla zbliżyła się tak, że ich nosy praktycznie się stykały.
- On przychodzi do mojego pokoju i… mnie pieprzy – zaakcentowała każdą sylabę upewniając się, że Kelsey dobrze zrozumie.
Chłopcy niemalże sikali w gacie patrząc na mnie zdziwieni, że nie miałem zamiaru się obronić ani nic powiedzieć.
Kelsey wzruszyła ramionami.
- To wszystko?
Usta Johna otworzyły się szeroko a on był zszokowany brakiem zainteresowania Kelsey tym, co powiedziała do niej Kayla. Uśmiechnąłem się.
Uśmiech powoli zszedł z ust Kayli.
- Co?
- Spytałam, czy masz jeszcze jakieś bezużyteczne gówno do powiedzenia? – Kelsey uniosła brwi.
Kayla wydawała się zdziwiona, bo nie powiedziała nic.
- Czy mogę coś teraz powiedzieć?
Kelsey wykorzystała zdziwienie tamtej, żeby kontynuować.
- Kiedy tą sprawę mamy już za sobą.. chcę wykorzystać ten czas żeby powiedzieć, że jesteś żałosna.
Zaśmiałem się cicho, próbując się kontrolować.
- To znaczy, fakt, że byłaś tak bardzo pewna siebie, że wiesz coś, czego ja nie, był całkiem imponujący, nie powiem – Kelsey zaczęła okrążać Kaylę. – Myślisz, że nie wiem, że Justin przychodził do ciebie, żeby o wszystkim zapomnieć?
Kelsey zaśmiała się.
- Zgaduj dalej – szepnęła jej do ucha. – Tak robił i szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie to. Bo widzisz.. nie byliśmy wtedy nawet razem, więc to się nie liczy – wzruszyła ramionami. – Nie winię go za to.. no bo.. spójrz tylko na siebie – cofnęła się i wskazała na nią. – Desperacko próbujesz zaleźć pod skórę mojemu chłopakowi.
Kayla ocknęła się z szoku.
- Jeśli ktoś tutaj był zdesperowany, to on. To on przychodził do mnie, nie odwrotnie.
- Jesteś w błędzie. To ty zawsze chciałaś seksu z nim. Wyraźnie widać to przez twoje zachowanie.
- Jakie zachowanie? – syknęła Kayla.
- To, kiedy oskarżasz Justina i udajesz, że go nienawidzisz a tak naprawdę, jest odwrotnie.
Uniosłem brwi nie wiedząc, dokąd z tym zmierzała. Kayla nienawidziła mnie i vice versa. To przykuło również uwagę chłopców bo wyraźnie zaczęli wszystkiemu dokładnie się przypatrywać.
- Nie nienawidzisz go. Nienawidzisz faktu, że jest zajęty. Przyzwyczaiłaś się do tego, że zawsze był obok ciebie. Byłaś osobą, do której zawsze szedł kiedy coś było nie tak. A jak teraz na to spojrzę widzę, że to dobiegło końca – zaśmiałem się. – Bądźmy szczere, boo. Jest gorący i wiesz o tym. Chcesz go i nienawidzisz tego, że jest zajęty i już nigdy więcej do ciebie nie przyjdzie. Kochałaś być centrum zainteresowania, kochałaś to, że Justin zwracał na ciebie uwagę, nawet jeśli chodziło tylko o seks. Mam rację?
Zdałem sobie sprawę, że mogła mieć rację.
Kayla stała prosto, nie odzywając się ani słowem.
- Teraz robisz wszystko, żeby go zdenerwować i żeby znów do ciebie przyszedł. Nie znosisz tego, że jego nienawiść do ciebie jest prawdziwa i że nie chce mieć z tobą nic wspólnego. Chcesz, żebyśmy zerwali. Ale wiesz co, kochanie? Nigdzie się nie wybieram.
Uśmiechnęłam się. Moja dziewczyna.
- Zostaję, a jeśli ci to przeszkadza to cóż.. nie obchodzi mnie to. Dużo osób już próbowało nas złamać, ale będziemy silni – uśmiechnęła się. – Pamiętaj o tym – podeszła bliżej, stając twarzą w twarz z Kaylą. – Jeśli jeszcze raz tego spróbujesz, to przyjdę po ciebie, a uwierz mi, nie chcesz mnie zdenerwować, suko. Nie zdasz sobie nawet sprawy, kiedy owinę ręce wokół twojej małej, pięknej szyi. Załapałaś?
Otworzyłem szeroko oczy. Najwyraźniej nauczyłem ją jednej czy dwóch rzeczy. Zachichotałem na tą myśl. Moja dziewczyna.
- Kim ty do cholery jesteś, że do mnie tak mówisz? Wiesz, co mogłabym tobie zrobić? – warknęła Kayla. – Mogłabym cię zabić.
Teraz moja kolej.
- Nie sądzę – wstałem. Przycisnąłem Kelsey do siebie i zwróciłem się do Kayli. – Jeśli chociaż przez chwilę pomyślałaś, że możesz położyć łapy na Kelsey, będziesz miała kolejny problem, bo osobiście cię zamorduję.
- Nawet byś mnie nie dotknął.
- Nie lubię brudzić sobie rąk ale jeśli będę musiał tak zrobić w obronię swojej dziewczyny, to tak zrobię – oblizałem usta i fałszywie się uśmiechnąłem. – Zabawne, że wszystko co powiedziała Kelsey wydaje się być prawdą. To wszystko ma sens – pokiwałem głową, składając wszystkie kawałki w jedno w swojej głowie. – Każda chwila, kiedy wracałem do domu a ty byłaś gdzie byłem i czy byłem z Kelsey… Zabawne jest tylko to, że myślałaś, że możesz wygrać.
Napięcie rosło w powietrzu z każdą chwilą.
- Mam dosyć ludzi, którzy próbują zniszczyć i odebrać ode mnie wszystko to, co najlepsze. To moje ostatnie ostrzeżenie, Kayla. Trzymaj się z daleka od Kelsey i ode mnie albo będziesz miała problemy. Nie tylko Luke skończy martwy. Ty także.
Przeniosłem całą swoją energię, posyłając jej spojrzenie mówiące, że nie żartuję. Kayla stała przez chwilę nie mówiąc ani słowa, po czym spuściła wzrok i odeszła.
Tak po prostu.
- Więc… - zaczęła Kelsey, przerywając niezręczną ciszę. – Kto jest głodny?

STD – choroba przenoszona drogą płciową. 

_________________________________

I jak wrażenia? Cieszycie się, że dzisiaj są dwa rozdziały? :)


108 komentarzy:

  1. Cieszymyyy *______*
    Dziękuję! Cudny ;*
    @NataliaNiderla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam sie kocham tego bloga

      Usuń
    2. Fajnie tłumaczysz :D Kocham Dangera :)

      Usuń
    3. ozeszkurwajapierdole kocham.kocham.kocham <3 <3 <3

      Usuń
  2. Ale meeega ;) Dzięki za te dwa rozdzialy, jesteś cudowna <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za te dwa rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O.o wiedziałam, że Kelsey wkroczy do akcji. Dziękujemy ci za 2 rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj natrafiłam gdziś na tytuł opowiadania a później trafiłam na ta stronke i to było najlepsze co mnie wczoraj spotkało. Zaczęalm czytać rozdział po rozdaziale jeden po drugim i poprostu się zakochałam. Jestem naprawdę wdzieczna że tłumaczysz opowiadanie na polski. A co do opowiadania to Danger to ideał... nie moge się doczekac nastepnych rozdziałów.
    Pozdrawiam i życze mnustwo chęci na tłumaczenie ;**

    OdpowiedzUsuń
  6. Mega , kiedy nastrpny ? Kovhsm to i Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku, a ja taka zrezygnowana czytałam wcześniejszy rozdział, a tu nagle wchodzę i taka niesamowita niespodzinka *O*
    DZIĘKI <3

    OdpowiedzUsuń
  8. rtdgt4rgs46gstr6g4rt6g45dsrt64rtgd56ts6h7wd6t75 *-* Kelsey kocham cie ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. FGdghdfdhhdgfhgfdhgdfhgfghfhgfdhfdfdfdgdgshhdf Kelsey ma charakterek.:D Podoba mi się to.:D Rozdział GENIALNY.:D Wciągnęłam się całkowicie i ubolewam, że już się skończył..:c

    OdpowiedzUsuń
  10. ja się strasznie cieszę!!
    aż mi szczęka opadła na to co Kelsey zaczęła mówić, ale dobrze, że dogadała tej dziwce!
    rozdział świetny, jest jednym z moich ulubionych!! : ))
    @veriolle

    OdpowiedzUsuń
  11. MOŻESZ DODAĆ 3 HEHE

    OdpowiedzUsuń
  12. fgdfhhgtdhjieuyr. kelsey jest dobra! wgl dziękuje za dwa rozdziały <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Kelsey? ;o co ci się stało? Myślałam, że to taka szara myszka a tu BUM! Masakra. Najlepszy dzień EVER bo dodałaś dwa rozdziały, normalnie uwielbiam !♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszymyy!...jejku!...ale ten rozdział zajebisty,zresztą w sumie jest tak zajebisty jak cała reszta i jak Danger<3...kocham:*

    OdpowiedzUsuń
  15. o.O Kelsey sie zrobiła taka zadziorna ;D i to takie....ekscytujące,że oni sie tak kochają z Dangerem ;3

    OdpowiedzUsuń
  16. Cały rozdział z punktu widzenia Justina! Zajebisty, zajebisty, zajebisty!!!
    Dziękuję za dwa rozdziały, jesteś cudowna! :)
    @dangerous_696

    OdpowiedzUsuń
  17. ou *o* nie spodziewałam się tego, że jeszcze dzisiaj dodasz przetłumaczony rozdział!. A co do niego, to jest naprawdę świetny i dobrze, że Kelsey postawiła się Kayli :D

    OdpowiedzUsuń
  18. brawo Kelsey, hahah ostatnie najlepsze "To kto głodny?" idealne wyczucie czasu. @diaomondsbiebz

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow , to dlatego nie dodawałaś aż 6 dni rozdziałów .? Jesteś cudownaaa ! Aż dwa rozdziały dzisiaj , serdeczne dzięki <3

    OdpowiedzUsuń
  20. asdfghjkl; jesteś świetna, niesamowita, doskonała wiesz o tym ?
    A akcja zajebista *,*

    OdpowiedzUsuń
  21. jeeeeezu, kocham to opowiadanie!! <3 chce juz nowy rozdzial, sajdhsjfkhsdrjkfhsdjkfhasjkhfjks *_*

    OdpowiedzUsuń
  22. o rany, ale jej pojechała ! *_* mega, po prostu M. E. G. A. ! czekam na kolejny rozdział ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. O jprdl !! Kocham <3 Dziękuje za dwa rozdziały i za to że wgl tłumaczysz <3 ;****

    OdpowiedzUsuń
  24. Brawo Kelsey ! ♥
    Słodko *-*

    @biebergirl_001

    http://becauseofyou-jb.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. JEJU, KOCHAM TO! DZIĘKUJĘ ZA TLUMACZENIE! CZYTANIE PO ANGIELSKU TO NIE TO SAMO :) @grecior

    OdpowiedzUsuń
  26. Jejku.! Świetnie tłumaczysz.!
    Ale mnie zaskoczyłaś O.O
    @Danger12345678

    OdpowiedzUsuń
  27. cieszymyy :)
    czekam na kolejny :))

    OdpowiedzUsuń
  28. kocham to jdasjdfjsaddvid nie moge sie doczekać następnego rozdzialu *.*

    OdpowiedzUsuń
  29. jeeej! zaskoczyłaś mnie! ale oczywiście pozytywnie! <333 świetny był ten rozdział, a to co Kelsey powiedziała Kayli... mmmm *____* hahahah już czekam na następny rozdział z utęsknieniem <333

    OdpowiedzUsuń
  30. codziennie wchodzę, żeby zobaczyć czy kolejny rodział już dodany, jeśli tak uśmiech pojawia się na mojej twarzy bo uwielbiam czytać to opowiadanie. Naprawdę jestem Ci wdzięczna za tłumaczenie *.*

    OdpowiedzUsuń
  31. mega mega ! czekam na nn *.*

    OdpowiedzUsuń
  32. Dodaj kolejne jak najszybciej błagam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Proszę czekam na kolejne tłumaczenie... pierwsze 40 rozdziałów tłymaczyłam sama ale o wiele lepiej czyta mi się twoje tłumaczenie! Nie mogę się doczekać co będzie dalej. Napisz jak najszybciej

    OdpowiedzUsuń
  34. kocham, kocham jestem szczęśliwa, że aż dwa rozdziały jednego dnia dodałaś :** już nie mogę doczekać się kolejnych rozdziałów <33

    OdpowiedzUsuń
  35. ;DD nie spodziewałam się ze coś dodasz ;]]] wchodziłam w stronkę z myślą ze na pewno nie dodałaś 2 postaw w ten sam dzień a tu naglę moje gały zobaczyły ze coś dodałaś ;]] od RAZU CHUMOR MIsię poprawił ;))). Kocham to czytać , dziękuję ze to tłumaczysz; ]]]].

    OdpowiedzUsuń
  36. Cieszę się to mało powiedziane wręcz skaczę z radości nie mogłam się doczekać już rozdziału a tu miła niespodzianka bo są dwa :*

    OdpowiedzUsuń
  37. jeaaaaah, dobrze Kelsey!

    OdpowiedzUsuń
  38. Jezu, matko bfhjfgsdhfgsdhfgshj
    Umarłam i nie wstaję
    ten rozdział jest taki uhh xd
    I ta postawa Kelsy ... matko O.o
    Lubię ją taką :D
    Rawr xd

    OdpowiedzUsuń
  39. Jejciu *___* Jak zawsze zajebiście :D Godnie zastępujesz swoją poprzedniczkę:* Uwielbiam cię,a tak poza tym jesteś moją imienniczką ;D czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. sdlfhgskdjgfbjkdfbjk *o* Kesley jak ostra :D Wspaniały rozdział. Mile mnie zaskoczyłaś tym, że dodałaś dwa rozdziały :D @Adventure_32

    OdpowiedzUsuń
  41. O kurde *.*
    Ludzie na tt pisali, że nowy Danger wchodzę i DWA <3
    Dziekuję < 3

    OdpowiedzUsuń
  42. Ekstraaa ! Dziękuję <3 czekam na następny jak najszybciej ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  43. Cudowny :D jeju świetnie, że dodałaś dwa rozdziały w jednym dniu xd to jest serio zarąbiste;D
    Czekam na nn<3

    OdpowiedzUsuń
  44. Jesteś cudowna! Dodałaś dzisiaj dwa rozdziały! Za to bardzo, bardzo Cię kocham. <33 Aww.. <3 Dziękuję, że tłumaczysz. <333
    Kelsey nieźle zgasiła Kaylę.. Hahah.. :3

    @HarrotB

    OdpowiedzUsuń
  45. ommmmmg ahifbanga świetny świetny
    kłótnia Kelsey i Kayly >>>>>>
    "Więc... kto jest głodny" - mistrzostwo

    OdpowiedzUsuń
  46. omg, ja pierdole jakndksajcbakjxskjbbxdjqbajxabjksjbcjbcdjbs jakie genialne *o* niesamowite <3 jezu.. kocham to ugh :o ♥nie moge sie doczekać kolejnego *,* xx

    OdpowiedzUsuń
  47. No to jej doyebali xD

    OdpowiedzUsuń
  48. aaaa kocham Cię <3 ale niespodzianka z tymi rozdziałami ^.^

    " Jeśli jeszcze raz tego spróbujesz, to przyjdę po ciebie, a uwierz mi, nie chcesz mnie zdenerwować, suko. Nie zdasz sobie nawet sprawy, kiedy owinę ręce wokół twojej małej, pięknej szyi. Załapałaś?"

    Kelsey ostrrrro.. podoba mi się w taki wydaniu i Justin też tak w ogóle... WOW. Dobrze tej dziwce Kayli tak.
    i "Więc... kto jest głodny" mnie rozwaliło, haha.

    Dzięki za tłumaczenie i czekam na nn xx


    OdpowiedzUsuń
  49. zaskoczyło mnie jak zobaczyłam że jest kolejny .. bo długo nie było żadne go a tu 2 w jeden dzień ... SZACUN <3
    dodawaj jak najczęściej <33 czekamy ^^
    PS. kiedy będzie sex :D ?!?!!!?!?!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah . Jakie pytanie '' kiedy będzie sex ? '' Padłaam xDD !

      Usuń
  50. Zajebistyyy . Super ze dzis dwa rozdzialy! :D Ale jej dogadali xd Dobrze jej tak . Niech spie*dala wreszcie xd Niecierpliwie czekaam na nn ; **

    OdpowiedzUsuń
  51. Ale mordka mi się cieszy<3 Podzielam zdanie, że jest zajebisty. <3

    OdpowiedzUsuń
  52. O ja *-* dodasz dzisiaj ? @SlivinskaPatryc

    OdpowiedzUsuń
  53. Kocham tego bloga ! ; * Zaczęłam czytać Go dopiero kilka dni temu a już doszłam do tego rozdziału i chcę więcej ; *

    OdpowiedzUsuń
  54. Jeej ^^ super !! A dodasz jeszcze wieczorem ?? :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Kelsey ma charakterek ! Genialny rozdział ,3

    OdpowiedzUsuń
  56. BOSKI ! Dziękujemy za dwa rozdziały i nie możemy sie doczekać następnych < 33

    OdpowiedzUsuń
  57. DZIĘKUJE ZA DWA ROZDZIAŁ <33333 JESTEŚ KOCHANA :*:*:*:*:* CZEKAM NA KOLEJNY :)

    OdpowiedzUsuń
  58. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWW *-*
    MOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOORE <3

    OdpowiedzUsuń
  59. Aaaaaaaaaaaaaaa... Genialne!!! Kiedy następny? <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  60. świetneee. haha, kelsey nieźle pojechała kayli. uhuhu, czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  61. KOCHAM TO NORMALNIE, CO JA BYM ZROBIŁA BEZ TEGO OPOWIADANIA ?! <333333

    OdpowiedzUsuń
  62. Jesteś wielka ! Dziękuje że dodałaś to! Mam nadzieję że następne rozdziały też będą dodawane pare razy w tygodniu! Rozdział boski <3

    OdpowiedzUsuń
  63. Musisz częściej dodawać!!! a co do opowiadania zajebiste!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  64. kocham Jelsey. <333333333 i kocham ciebie, ze to dla nas robisz

    OdpowiedzUsuń
  65. Kelsey zaskoczyła mnie tym co powiedziała. Ale pozytywnie :D świetny rozdział czekam na next. ;] xoxo @LoveeVampire

    OdpowiedzUsuń
  66. Kocham Cię za to, że to tłumaczysz *___* Jesteś WIELKA ! <3

    OdpowiedzUsuń
  67. uwielbiamn to *.*

    OdpowiedzUsuń
  68. boshhh dziękuję !! minely dwa dnii a ja cholera juz chce kolejne rozdzialy haha danger uzaleznia !

    OdpowiedzUsuń
  69. WSPANIAŁE! ♥

    @AneCaOfficial

    http://my-heart-is-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  70. Kiedy nastepny rozdzial ??

    OdpowiedzUsuń
  71. Wspaniały! <3 Czekam na nn! ;) @Next2you_Biebss

    OdpowiedzUsuń
  72. WAŻNEEEEEEEEEEE!!!!!!!!
    Nominowałam cię do Versatile Blogger Award tu znajdziesz więcej informacji:
    http://onedirectionawww.blogspot.com/2013/03/versatile-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
  73. PRZEZ CAŁĄ NOC CZYTAŁAM TO TŁUMACZENIE - BYŁO WARTO :) TO JEST PIĘKNE NGVDFYFVDJSBVDS <3



    http://justin-bieber-stories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  74. Boże, Boże, Boże co za cudny rozdział ! brawo Kels ♥

    OdpowiedzUsuń
  75. powiedz mi tylko czy opowiadanie serio jest takie jak ten zwiastun ?
    http://www.youtube.com/watch?v=tv8g3pXb2NU

    OdpowiedzUsuń
  76. kochaaaaaaaaaaaaaaam ♥

    OdpowiedzUsuń
  77. Kiedy następny rozdział ? Uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  78. Cudowne <3 kocham <3 kiedy NN ??

    OdpowiedzUsuń
  79. WOW. Brawo Kels ;3
    Cudowne <3
    ~ @Girls_withdream

    OdpowiedzUsuń
  80. woo ale Kelsey potrafi być .. ymm.. dangerastyczna ; D
    Jelsey *.*
    kocham to !
    czekam na nn ;3
    dziękuję za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  81. no wiec, zaczelam czytac calego Dangera wczoraj.
    i swietnie tlumaczysz, bo nie zawsze wszystko jest dobrze ulozyc
    <3
    @Mikax333 (wiem, ze nie informujesz, ale ja i tak Cie juz followuje)
    kocham Cie za tlumaczenie :) hdhcfwyhgfqehbeui2gyuiirty

    OdpowiedzUsuń
  82. Hej kiedy kolejny rozdział ?? Czekam <3

    OdpowiedzUsuń
  83. omomomomomomom kiedy dodasz kolejny ??? ....... co jaki czas będziesz dodawać ?? <3 thx za tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  84. DAWAJ NASTĘPNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  85. WoW! Starcie Kelsey i Kayli było bombowe XD
    Czekam na newsa :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Wowowow! Jaka Kels :O
    Niespodziewalam sie :) ale bardzo dobrze powiedziala Kayli :D
    -@andzelikaab

    OdpowiedzUsuń
  87. http://im-the-one-you-want.blogspot.com/ huh... może kogoś zainteresuje. Ten blog jest cudowny kocham Dangera <3333 dlatego postanowiłam napisac coś swojego.

    OdpowiedzUsuń
  88. http://belive-baby.blogspot.com/2013/04/nieszczesliwa-miosc.html
    Zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  89. Jelsey są tacy słodcy ale kiedy już sie będą w łóżku pieprzyć?

    OdpowiedzUsuń
  90. HAHA.. JAK JA CHCE 58 !! AAAA I AZ DO 64.!! ♥ BEDZIESZ TLUMACZYC POTEM DANGER;S BACK? PROSZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  91. a mi jest szkoda Kayli. Ona desperacko szuka uwagi chłopców i akceptacji dlatego taka jest.

    OdpowiedzUsuń
  92. Beliebers. Jesteś Zajebista

    OdpowiedzUsuń